Zdjęcia w plenerze – to tutaj mam czas na uchwycenie Waszej bliskości i pokazanie uczucia na fotografiach.
Plener ślubny to osobna sesja zdjęciowa, którą robimy w innym dniu niż ślub i wesele. To czas tylko dla Was – bez pośpiechu, stresu i gonienia za harmonogramem wesela. Rozumiem – nie każda para ma czas lub możliwość zrobienia osobnego pleneru. Dlatego w dniu ślubu oferuję krótką sesję portretową – około 15 minut w wybranej lokalizacji po drodze do sali weselnej.
To nie jest pełny plener, ale szybka przerwa na piękne zdjęcia. Zatrzymujemy się w parku, przed kościołem, w malowniczym miejscu – robię kilkanaście ujęć, portretów, kadrów z bliskością. Wystarczy to, by mieć kilka wyjątkowych zdjęć z dnia ślubu w plenerze, bez opóźniania wesela. Jest to dobry kompromis, gdy zależy Wam na zdjęciach na zewnątrz, ale nie chcecie tracić czasu w dniu wesela ani organizować osobnej sesji. Goście czekają krótko, a Wy macie swoje portretowe kadry. Pamiętajcie jednak, że te kilkanaście minut to naprawdę mało – nie ma czasu na eksperymentowanie z lokacjami, zmianę miejsc czy pełny luz.
To raczej „zdjęciowa wstawka” niż pełnoprawna sesja plenerowa.

ISLANDIA

ZAMEK MOSZNA

IRLANDIA PÓŁNOCNA
Czy trzeba jechać daleko, aby fotografować najpiękniejsze plenery ślubne?
Nie trzeba. Możemy zrobić sesję w Waszym ulubionym miejscu w Bytomiu, Katowicach czy innym mieście regionu – w parku, gdzie spędzaliście randki, na klimatycznej starówce, w lesie niedaleko domu.
Ale jeśli marzycie o wyjątkowym tle – chętnie pojedziemy dalej. Zamek w Mosznej, ruiny zamku w Ogrodzieńcu, Dolina Trzech Stawów, Beskidy, malownicze zakątki Śląska, Ogrody Kapias, Park w Świerklańcu – możliwości jest mnóstwo. Niektóre pary łączą plener z mini-wypadem we dwoje – sesja rano, potem romantyczny obiad i spacer oraz plener ślubny o zachodzie słońca.
A może marzycie o plenerze zagranicznym? Góry w Austrii, plaże Chorwacji, włoskie miasteczka, szkockie zamki – jeśli planujecie podróż poślubną lub po prostu chcecie połączyć sesję z wyjazdem, mogę do Was dołączyć. Takie plenery to wyjątkowa przygoda i niepowtarzalne zdjęcia z miejsc, które coś dla Was znaczą. Nie ma jednego idealnego miejsca. Najważniejsze, żebyście czuli się komfortowo i cieszyli sesją, a nie traktowali ją jak obowiązek. Piękne zdjęcia powstaną wszędzie, gdzie będziecie szczęśliwi.
Jak przygotować się do ślubnych zdjęć plenerowych?
Wybierzcie termin z wyprzedzeniem – najlepiej kilka tygodni przed ślubem lub po weselu. Dzięki temu spokojnie zaplanujecie logistykę i nie będziecie się stresować.
Dla plenerów zagranicznych warto zacząć planowanie kilka miesięcy wcześniej.
Zdecydujcie o lokalizacji – pomyślcie, gdzie czujecie się dobrze. Może macie ulubiony park, las, centrum miasta? A może chcecie odkryć nową lokalizację? Chętnie podrzucę pomysły – znam Śląsk jak własną kieszeń, a do zagranicznych destynacji zawsze warto razem poszukać inspiracji.
Wygodne buty – panna młoda może mieć szpilki do kilku ujęć, ale koniecznie weźcie wygodniejsze obuwie na spacer. Będziecie chodzić, a chcemy, żeby było przyjemnie.
Nie stresujcie się pozowaniem – nie musicie być modelkami i modelami. Poprowadzę Was, pokażę, jak się ustawić, ale przede wszystkim chcę, żebyście byli sobą. Najpiękniejsze zdjęcia to te naturalne.
Czas trwania – zazwyczaj 1-2 godziny spokojnej sesji wystarczy, by stworzyć piękną galerię różnorodnych zdjęć. Nie będzie pośpiechu. Plenery zagraniczne mogą trwać dłużej – wszystko ustalamy indywidualnie.
Pogoda – jeśli plener jest w osobnym dniu (lokalnie), możemy go przełożyć w przypadku deszczu. Elastyczność to ogromny plus takiej sesji. Przy plenerach zagranicznych warto mieć plan B – zadaszenie, wnętrza, lub po prostu akceptację, że czasem deszczowe zdjęcia mają swój niepowtarzalny klimat.










